W obronie dobrego imienia majora Sosnowskiego
23 kwietnia 1936 r. na moście w Zbąszyniu doszło do najsłynniejszej wymiany szpiegów między Polską a Niemcami okresu międzywojennego, szczególnie istotnej dla wywiadowczego Oddziału II Sztabu Generalnego WP.
Do kraju wracał wtedy największy as rodzimego wywiadu: mjr Jerzy Sosnowski. Po to tylko, żeby od razu zostać zatrzymanym przez żandarmerię wojskową. Nieprawomocnie skazany później za zdradę (proces apelacyjny przerwał Wrzesień ’39), na wolność nie wyszedł już nigdy, a jego los pozostaje jedną z największych zagadek przedwojennej historii Polski. 90. rocznica jego zatrzymania, która minęła 23 kwietnia tego roku, to dobra okazja, aby kolejny raz upomnieć się o jego rehabilitację.
Działalność Sosnowskiego jest chyba najbardziej rozpoznanym i zbadanym studium przypadku działalności polskiego wywiadu w okresie międzywojennym. Trudno już nawet zliczyć wszystkie książki (jest ich co najmniej pięć: Piotra Kołakowskiego, Andrzeja Krzaka, Konrada Graczyka, Łukasza Ulatowskiego i Mariana Zacharskiego), rozdziały, artykuły, filmy dokumentalne czy odcinki seriali (np. w znakomitym „Pograniczu w ogniu”), które są mu poświęcone. Często jednak te opowieści skupiają się na mechanizmach pracy operacyjnej, „medialnie atrakcyjnym” wymiarze obyczajowym jego działalności i na tragicznym losie, który go spotkał. Mniej patrzy się na to, jak jego misja była wyrazem bardzo skutecznej realizacji interesów Państwa Polskiego. Choć nie uchroniło to II RP od upadku, Jerzy Sosnowski oddał Polsce wspaniałe usługi. Aby je w pełni zrozumieć, przede wszystkim trzeba zacząć od...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

