Ten, kto dokonuje samowoli, musi pamiętać o ryzyku
Samowolnej rozbudowy domu na cudzej działce nie da się zalegalizować bez zgody jej właściciela. Nie pomogą tłumaczenia, że przed laty inwestor uzyskał taką zgodę ustnie, a teraz wystąpił o zasiedzenie gruntu.
Budowa czy rozbudowa domu to nie tylko wyzwania finansowe, ale też formalności. A pochopne decyzje mogą skończyć się katastrofą, nawet po latach. Potwierdza to sprawa kobiety, w której właśnie wydał wyrok Naczelny Sąd Administracyjny.
Problemy właścicielki zaczęły się, gdy jej domem jednorodzinnym w 2021 r. zainteresował się nadzór budowlany. Chodziło zwłaszcza o część przechodzącą na kolejną działkę. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego (PINB) jesienią wystąpił do urzędu miejskiego o potwierdzenie legalności zrealizowanej tam zabudowy. Schody zaczęły się, gdy w rejestrach nie odnaleziono informacji o pozwoleniu na budowę bądź przyjęciu zgłoszenia budowy czegokolwiek. Urzędnicy zaczęli drążyć i ustalili, że najpierw w latach 30. XX w. do istniejącego domu jednorodzinnego zostały dobudowane dwie części parterowe. W drugiej połowie lat 50. jedna z...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)