Prawdziwego kryzysu w lotnictwie nie ma. I na tym koniec dobrych wiadomości
Zapowiadanych rekordów przewozów pasażerskich nie będzie. Ale nie ma też dramatu. Zapaść jest na Bliskim Wschodzie. Wszędzie w samolotach będzie ciaśniej, a bilety już drożeją. Globalnie ruch wzrośnie o 2,4 proc.
Jak wynika z właśnie opublikowanej prognozy Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA), linie lotnicze, nawet te, które przezornie zabezpieczyły się przed wzrostem kosztów cen paliwa, już dzielą się z pasażerami skutkami podwyżek. Na szczęście dla pasażerów konkurencja na rynku przewozów pasażerskich, nawet po osłabieniu linii bliskowschodnich, jest tak zażarta, że niemożliwe jest przerzucenie wszystkich kosztów obecnego kryzysu na konsumentów. Ale i tak w samolotach będzie ciaśniej, bo znikną niektóre połączenia, zwłaszcza te, które nie spełniły oczekiwań finansowych. Dotyczy to zwłaszcza rejsów wewnątrz poszczególnych regionów, w tym głównie Europy.
Liczba pasażerów na świecie na koniec br. ma wzrosnąć o 2,4 proc. do 5,1 mld osób. Przychody branży sięgną 1,165 bln dol., o 9,4 proc. więcej, bo podrożeją bilety. I choć pasażerów będzie więcej i do kasy przewoźników wpłynie więcej, to presję na ich zyski wywiera paliwo lotnicze
Rok miał...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)