Bezkrólewie w Instytucie
PSL czeka, kiedy będzie mogło liczyć na przysługę KO i otrzymać zielone światło na głosowanie wraz z PiS za kandydatem na nowego prezesa IPN dr. Mateuszem Szpytmą.
Już po raz drugi na wniosek ludowców z harmonogramu obrad Sejmu wypadło powołanie prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. – Pracujemy nad tym, aby „projekt IPN” zakończył się powodzeniem. W polityce czasem jest tak, że trzeba zaczekać na sprzyjające okoliczności. Jest postęp. Będzie łatwiej – mówi „Rzeczpospolitej” źródło w PSL.
Dlaczego ludowcy są ważną stroną w wyborze szefa Instytutu? Mające przewagę w Kolegium IPN Prawo i Sprawiedliwość potrzebuje wsparcia w Sejmie, by wybrać na prezesa własnego kandydata. Zgodnie z ustawą, „prezesa powołuje Sejm za zgodą Senatu, na wniosek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej”, które wcześniej organizuje konkurs.
Kolegium IPN liczy dziewięciu członków. Pięciu z nich (na siedmioletnią kadencję) powołuje Sejm, po dwóch – Senat i prezydent. Ostatni „nabór” został przeprowadzony w 2023 r., a to oznacza, że do 2030 r. większość ma w nim prawica (to związani z PiS prof. Wojciech Polak – przewodniczący, prof. Jan Draus, prof. Mieczysław Ryba, prof. Tadeusz Wolsza, prof. Andrzej Nowak i Bronisław Wildstein). Dlatego kiedy dr Karol Nawrocki został prezydentem, o tym, kto go zastąpi zdecydował...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
