PKW będzie mogła karać za nieprzejrzyste reklamy polityczne
Za naruszenie przepisów o reklamie politycznej sponsorowi, wydawcy lub dostawcy takich usług będzie grozić kara do 6 proc. rocznego przychodu. Senacki projekt przewiduje w tym obszarze istotną rolę Państwowej Komisji Wyborczej.
Projekt ustawy, którego pierwsze czytanie zakończyło się w środę na komisjach senackich, wiąże się z wykonaniem unijnego rozporządzenia z 2024 r. Unia chce w ten sposób zwiększyć przejrzystość reklamy politycznej, zwłaszcza takiej, która w internecie może docierać do wyborców bez jasnej informacji, kto za nią stoi i dlaczego została skierowana właśnie do nich.
Rozporządzenie dotyczy m.in. tego, jakie informacje o reklamie politycznej trzeba gromadzić i ujawniać. Jak czytamy w uzasadnieniu, chodzi o „gromadzenie, zatrzymywanie, ujawnianie i publikowanie informacji” związanych ze świadczeniem takich usług. Co istotne, przepisy obejmują też targetowanie, czyli kierowanie reklam do konkretnych grup odbiorców, np. na podstawie ich wieku, miejsca zamieszkania, zainteresowań lub innych danych wykorzystywanych w internecie. Celem tych regulacji jest m.in. ochrona prawa do prywatności i danych osobowych.
Za reklamy polityczne nie są natomiast uznawane opinie polityczne ani treści redakcyjne, chyba że za ich przygotowanie, publikację, promocję lub rozpowszechnienie przewidziano wynagrodzenie.
Problem mikrotargetowania
Tłem dla takich regulacji, o czym podczas prac nad projektem mówił m.in. wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka, jest sprawa Cambridge Analytica, która stała się przykładem wykorzystywania danych z platform społecznościowych do wpływania...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)