Hannibal pod Kannami: zmarnowane zwycięstwo?
Druga wojna punicka toczyła się w latach 218–201 p.n.e. między Kartaginą i Rzymem. Do jej najważniejszych wydarzeń zalicza się wygrana przez wojska Hannibala bitwa pod Kannami, stoczona 2 sierpnia 216 r. p.n.e.
Dzień po bitwie pod Kannami sceneria tej apulijskiej równiny przedstawiała się makabrycznie. W chłodzie poranka para unosiła się z wciąż ciepłych ciał poległych i rannych. Ponure zajęcie przeczesywania pola bitwy i zbierania łupów szokowało nawet zwycięzców. Starożytne potyczki rozgrywały się w bezpośrednim, bliskim kontakcie z nieprzyjacielem; konni i piesi wojownicy zabijali mieczem i włócznią. Zadawane rany, nie zawsze śmiertelne, lecz obezwładniające, najczęściej kończyły się zgonem.
Pod Kannami Rzymianie mieli tak wielką przewagę liczebną, że Kartagińczycy musieli starać się wyłączyć ich z walki jak najwięcej i najszybciej. W narracji Liwiusza czytamy o odciętych nogach i strzaskanych kolanach, półżywych mężczyznach próbujących dźwigać się do pionu tylko po to, by znów upaść pod kolejnym ciosem, bądź błagających o skrócenie męki i szybką śmierć. Hannibal dopilnował, by wszystkich poległych jego żołnierzy godnie pochowano, oddał też stosowne honory ciału rzymskiego konsula. Potem zaczęło się żmudne zbieranie zdobyczy, liczenie jej i dzielenie między wojowników.
Dlaczego Hannibal nie ruszył na Rzym?
Pogrom rzymskiej armii był tak absolutny, że Hannibalowi mogło przez myśl nie przejść, iż wróg nie poprosi o pokój. Dowódca konnicy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)




