Murem za Bąkiewiczem?
Robert Bąkiewicz: „Wyobrażasz sobie, ja jestem psem i ty krzyczysz »Zostaw mnie, ja bronię polskiej granicy, Niemcy puszczają na ten… My robimy dobre rzeczy, my ratujemy Polskę«. Krzyczysz tylko takie i on cię nagrywa i filmik idzie człowieku, ma w ciągu trzech godzin dwa miliony, to ja ci gwarantuję”. Jacek Wrona: „Jak zaczniesz krzyczeć, że jesteś patriotą, flaga, k..wa flaga, »Jeszcze Polska nie zginęła…«, stary, idzie to 2 miliony”.
To fragment nagranego ukrytą kamerą instruktażu, jakiego dwaj liderzy Ruchu Obrony Granic udzielali kandydatom na przyszłych bohaterów obrony granicy. Jak widać panowie mają starannie opracowany scenariusz postępowania gwarantujący największą klikalność, przekładającą się na ich przyszłe kariery w „dużej” polityce, w międzyczasie – na sukces kolejnych zbiórek. Dzięki „współpracy” niemieckiej policji dobrze zaplanowana prowokacja pod berlińskim kamieniem pamięci poszła ekipie Bąkiewicza dużo lepiej niż planowali, bo chyba nikt się nie łudzi, że panowie chcieli tylko przemaszerować, pomodlić się za ofiary i grzecznie oddalić. To by się nie klikało. A jednak politycy PiS zaczęli się ścigać na głębokość...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)