Czy ta wojna była sprawiedliwa?
Z pewnością przez chwilę może odetchnąć od wojny. Wojna jest wszak zła. Ale czy można ją nazwać sprawiedliwą, jeśli tylko wzmacnia okrutny wobec własnego narodu reżim?
Są wojny sprawiedliwe i niesprawiedliwe. Są wojny podejmowane w szlachetnym celu i takie, które takiego celu nie mają. Jedno jest jednak niezmienne; sama natura wojny jest zła. Zła, bowiem wojna niesie ze sobą zło: śmierć, cierpienie, nieszczęście, zniszczenie. I jeszcze jedno. Wojna prowadzona nawet w szlachetnym celu, ale bez planu, nieudolnie, jest zła podwójnie. Bo na samo zło wojny nakłada się jej bezsensowne przedłużanie, czyli przedłużanie cierpień, mnożenie śmierci, potęgowanie nieszczęścia.
Filozofia? Tak, ale banalna, bo rozumie ją każdy, kto wojnę widział z bliska. Dotknął jej, posmakował, poczuł jej zapach, obejrzał własnymi oczami. Dlatego takim nieszczęściem dla świata są ludzie wysyłający na wojnę zza biurka. Nie mają możliwości, a często potrzeby zobaczenia, dotknięcia, poczucia. Dla nich wojna to chłodna kalkulacja interesów, kreski i linie na mapach oraz statystyka ofiar: tylu mobilizujemy, tylu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)