Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Najmłodsi Polacy uparcie niewysłuchani

20 czerwca 2026 | Plus Minus | Daria Chibner
Interwencja Moniki Horny-Cieślak, Rzeczniczki Praw Dziecka, w sprawie lodziarni w Pszczynie, od lat fundującej lody dzieciom, które dostały świadectwo z czerwonym paskiem, przez część uczestników debaty publicznej została uznana za absurdalny przykład nadgorliwości państwa i zamach na wolność
autor zdjęcia: biuro rpd
źródło: Rzeczpospolita
Interwencja Moniki Horny-Cieślak, Rzeczniczki Praw Dziecka, w sprawie lodziarni w Pszczynie, od lat fundującej lody dzieciom, które dostały świadectwo z czerwonym paskiem, przez część uczestników debaty publicznej została uznana za absurdalny przykład nadgorliwości państwa i zamach na wolność

Kiedy dzieci mają być argumentem – służą do zamykania dyskusji. Kiedy mają być zasobem – służą do podtrzymywania systemu. Kiedy mają być nagrodą – służą do legitymizowania światopoglądów. W każdej z tych ról są potrzebne, ale nigdy nie są najważniejsze same w sobie.

Wostatnich tygodniach uwaga całej Polski skoncentrowała się na Pszczynie. Jedna z tamtejszych lodziarni przez 25 lat serwowała darmowe lody dla uczniów z czerwonym paskiem – czyli tych z najlepszymi wynikami w nauce. Inicjatywa nie podobała się jednak wszystkim. Biuro Rzecznika Praw Dziecka wysłało do lodziarni list z prośbą o zaprzestanie akcji, wskazując, że wzmaga ona krzywdzący mechanizm porównywania i wzmacniania szkolnej rywalizacji. Właściciele uznali, że nie chcą kontynuować tradycji po takim sygnale: nie chcą „kopać się z koniem”, choć są rozczarowani reakcją państwowej instytucji.

W debacie publicznej zawrzało. Sprawa miała wiele zwrotów akcji – włącznie z przyjazdem do Pszczyny Moniki Horny-Cieślak, Rzeczniczki Praw Dziecka, która obfotografowała się z właścicielką lodziarni. Ostatecznie ustalono, że na lody będą mogły liczyć wszystkie dzieci, a nie tylko te z czerwonym paskiem. Rzeczniczka określiła to jako wydarzenie, gdzie „będziemy wspólnie świętować i sprzeciwiać się mowie nienawiści”.

Opinia publiczna błyskawicznie podzieliła się na dwa obozy. Pierwszy twierdził, że to absurdalny przykład nadgorliwości państwa i zamach na wolność. Drugi forsował narrację, że nawet sympatyczne gesty mogą dzielić dzieci na „lepsze” i „gorsze”, a szkoła wystarczająco już zachęca je do rywalizacji...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13508

Wydanie: 13508

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij