Artyści czy klienci władzy
Piotr Zaremba pisze, że jako minister kultury za rządów PiS Piotr Gliński załatwił artystom m.in. korzyści podatkowe, a oni „to brali, ale nie kwitowali”. Nasuwa się pytanie: czy obywatelki i obywatele mają być wdzięczni rządzącym za to, że ci przygotowują dobre rozwiązania?
Rządowy projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny stał się dla Piotra Zaremby okazją do postawienia zapytania o relacje artyści–rządzący, ale też szerzej, do krytyki współczesnej kultury („Każda władza lubi mieć swoich artystów”, „Plus Minus”, 5-6 czerwca 2026). Jednak ten projekt jest zbyt ważny, by traktować go jedynie jako pretekst. Nie tylko dlatego, że dotyczy grupy społecznej istotnej dla wspólnoty. Dyskusja o ustawie i sposób jej prowadzenia wiele mówi o stosunku do państwa, o modelu relacji społecznych, wreszcie o kształcie dzisiejszego życia politycznego i medialnego.
Rząd przyjął projekt 26 maja. Ta decyzja wywołała burzę w mediach społecznościowych, umiejętnie inicjowaną oraz podsycaną przez polityków Konfederacji, jak i twórcę Kanału Zero. Tak zwane zasięgi w sieci były ogromne. Zaledwie w ciągu kilku godzin, jak wyliczył Kolektyw Analityczny Res Futura, na wzmianki o decyzji rządu internauci natrafili 17 mln razy. 95 proc. wzmianek wyrażało dezaprobatę lub jawny gniew. Dominował w niej obóz prawicowy i antyestablishmentowy – przede wszystkim Konfederacja. Jedynie autorzy kilku procent wpisów wsparli ustawę bądź ją neutralnie analizowali. Dopiero w kolejnych dniach zaczęły pojawiać się bardziej rzeczowe wypowiedzi obnażające też...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
