Rozliczanie i nękanie
Sprawa aresztowanego dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego ma brzydki kontekst polityczny.
Leszek Kraskowski pracował ze mną przed ponad 30 laty w dzienniku „Życie Warszawy”, ale nie mam żadnych podstaw, aby mu wystawiać jakieś świadectwo moralności. Potem właściwie nie mieliśmy kontaktu. Wiem, że z dużą determinacją krytykował rządy PiS, raz nawet powołał się w tej swojej walce… na Romana Giertycha. Tropił też domniemane nadużycia tamtej władzy. Był rasowym dziennikarzem śledczym, od lat freelancerem.
Równocześnie jeszcze za tej poprzedniej władzy zajmował się systematycznie interesami samego mecenasa Giertycha, szarej eminencji przy boku Donalda Tuska. Opisał bardzo precyzyjnie tzw. aferę Polnordu, powołując się na 25 tys. stron znanych mu dokumentów. Adwokat i polityk był podejrzewany o wyprowadzenie pieniędzy z tej spółki (sam utrzymywał, że nie przedstawiono mu ważnie zarzutów).
Dziennikarz na wojnie z Giertychem
Największym dokonaniem Kraskowskiego było ujawnienie treści tajnego umorzenia śledztwa przeciw Giertychowi przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie. Podjęto tę decyzję, kiedy wrócił do Polski, aby objąć mandat poselski z ramienia zwycięskiej Koalicji Obywatelskiej, stał się też nieformalnym doradcą wymiaru sprawiedliwości w sprawach przeciw politykom PiS.
Kraskowski opowiedział o tym umorzeniu wiele razy, ostatnio w filmiku na YouTube, wyemitowanym następnie w Kanale Zero....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)