Cisza
Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej, a Polska z niej wyjdzie?
Kryzys ukraińsko–polski się nasila. Szybkiej poprawy nie będzie. A może nigdy. Żadne gesty nie wystarczą. Sprawa ma znaczenie fundamentalne – chodzi o to, jakim państwem chce być Ukraina – i to na dekady, zapewne do końca życia mojego i wielu czytelników też (życzę każdemu jak najdłuższego, w zdrowiu i szczęściu). Chodzi o wartości, o fundament ideologiczny, o bohaterów, o podejście do zbrodni.
Szef dyplomacji Radosław Sikorski słusznie podkreśla, że dyplomatyczne gaszenie pożarów wymaga ciszy. Tak naprawdę cisza przydałaby się nie tylko dyplomatom, ale na to nie ma co liczyć – emocje społeczne są zbyt duże i, niestety, niebezpieczne. Opozycja, nawet ta bardzo zasłużona dla ratowania ukraińskiej niepodległości, bierze udział w wyścigu o najbardziej antyukraińskie hasło.
Najlepsza byłaby cisza na dłużej, zwłaszcza jeżeli po stronie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)