Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Posłowie i senatorowie nie muszą nawet kiwnąć palcem, żeby gdzieś wyjechać

11 lipca 2026 | Plus Minus | Eliza Olczyk
Mam trochę pretensji do dziennikarzy. Bo posłowie powinni być rozliczani z tego, co zrobili dla obywateli, żeby poprawić ich życie, a nie z tego, ile zarobili – mówi Jan Rulewski. Na zdjęciu podczas demonstracji pod Sejmem, 08.07.1992 r.
autor zdjęcia: Anna Pietuszko
źródło: Rzeczpospolita
Mam trochę pretensji do dziennikarzy. Bo posłowie powinni być rozliczani z tego, co zrobili dla obywateli, żeby poprawić ich życie, a nie z tego, ile zarobili – mówi Jan Rulewski. Na zdjęciu podczas demonstracji pod Sejmem, 08.07.1992 r.

Najbardziej atrakcyjne są komisje: spraw zagranicznych i ds. Polonii. Ich członkowie mają najwięcej wyjazdów służbowych. Przysługuje na nie dieta dzienna. A że organizatorzy zazwyczaj zapewniają pobyt, Sejm opłaca podróż i hotel, więc dieta jest dodatkowym dochodemRozmowa z janem rulewskim, politykiem i związkowcem. zasiadał łącznie sześć kadencji w Sejmie i Senacie

Czy w Bydgoszczy są saloniki VIP-ów w szpitalach i przyjęcia polityków na badania poza kolejnością?

Szczątkowo są. Wiemy wszyscy, że w Toruniu miał miejsce zabieg wykonany synowi senatora Tomasza Lentza poza kolejnością. Zatem i u nas takie praktyki się zdarzają. Nie ukrywam, że mnie samego pracownicy ochrony zdrowia wszędzie traktowali z sympatią. Ale wie pani, że polityków boli coś innego niż konieczność stania w kolejce do lekarza. Głównie boli ich to, że mają szansę zostać kimś, coś zrobić, a rzadko komu z nich się to udaje. Zaczyna pani od przywilejów, a ja twierdzę, że egzystencja posłów i senatorów raczej przypomina służbę niż życie w luksusach z przywilejami. Na dodatek na kontynuację pracy w parlamencie może liczyć 100 posłów i 30–40 senatorów z pierwszych miejsc na listach. A i tak muszą inwestować nawet setki tysięcy złotych, we własną kampanię i partyjną. Cała rodzina jest zwykle zaangażowana w kampanię. A potem najgorsze: przegrana, opuszczone głowy rodziny, cisza w mieszkaniu.

Mówi pan o bólu egzystencjalnym, a mnie interesuje, czy politycy stoją w kolejce do lekarzy, gdy im doskwiera ból fizyczny?

Formalne przywileje w tym zakresie skończyły się z chwilą, gdy zlikwidowano tzw. rządową przychodnię. Ona funkcjonowała bodaj do czasu reformy Kas Chorych wprowadzonej przez rząd Jerzego Buzka. Raz nawet...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13526

Wydanie: 13526

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij