Andrzej Lepper to był Wersal. Teraz się zacznie
Polska polityka znalazła się na krawędzi przepaści. A jej aktorzy upierają się, by zrobić krok do przodu.
Zacznijmy od tego, że historia o Szpitalu Południowym w Warszawie ma w sobie wszystko, by stać się politycznym gamechangerem. Jest tu bowiem wątek budzący gniew: młody lekarz pracę i pozycję zawdzięcza politycznym koneksjom i dużemu sprytowi. Zarabia ponad półtora miliona złotych, ale ta ogromna suma nie przekłada się na lepsze funkcjonowanie koordynowanych przez niego oddziałów. Zwykli pacjenci jak czekali, tak w kolejkach czekają. Za to ludzie partyjnej nomenklatury mogą liczyć na specjalne traktowanie.
Dla zwolenników horrorów dochodzi wątek makabrycznych praktyk w prosektorium, łącznie z podejrzeniem handlu zwłokami (padły nawet zarzuty ich bezczeszczenia) i preferowania jednego zakładu pogrzebowego. Czy można sobie wyobrazić smaczniejszą historię na wakacje, szczególnie, że chodzi o placówkę, która była oczkiem w głowie prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, powstałą niedawno za ciężkie pieniądze i uważaną za modelową inwestycję samorządową. Do tego doszła jeszcze historia o spółdzielni neurochirurgów, którzy mieli zarabiać...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)