Wąskie gardła producentów broni
Globalne wydatki na zbrojenia niemal się podwoiły, ale producenci coraz częściej nie nadążają z realizacją zamówień. Brakuje ludzi, komponentów i mocy produkcyjnych.
Wojna tocząca się za naszą wschodnią granicą bezpośrednio przekłada się na wzrost wydatków na obronność. – W 2026 r. planujemy wydać 200 mld zł, co ma stanowić 4,8 proc. PKB – poinformowało „Rzeczpospolitą” biuro prasowe Ministerstwa Obrony Narodowej. W 2022 r. było to 2,22 proc., w 2023 r. niespełna 3,3 proc., w 2024 r. 3,8 proc., a w zeszłym roku prawie 4,3 proc.
Analogiczny trend widać na całym świecie. Globalny budżet na zakupy wojskowe ma osiągnąć do 2027 r. poziom 1 bln dol., czyli o 90 proc. wyższy niż w 2022 r. – prognozuje Accenture. Wskazuje na niepokojące zjawisko: skok popytu uwypuklił bariery operacyjne po stronie producentów.
Miliardy są, produkcja nie nadąża
– Państwa gwałtownie zwiększają wydatki obronne, ale mocy produkcyjnych, kompetencji, surowców i komponentów nie można rozbudować w równie szybkim tempie. Powstaje luka wykonawcza, której nie da się zamknąć wyłącznie poprzez szumne deklaracje i hojne budżety – mówi Artur Józefiak, wiceprezes w Accenture w Polsce.
Wyzwań związanych z realizacją zamówień jest...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)