Koniec putinowskiej kalki Unii Europejskiej
Euroazjatycka Unia Gospodarcza (EAUG) jest sparaliżowana i nie działa – tak uważa premier Armenii. Po 12 latach od założenia organizacja stworzona przez Kreml, która miała być wschodnią kopią Unii Europejskiej, istnieje już tylko na papierze.
W końcu lipca premier Armenii Nikol Paszynian publicznie stwierdził, że EAUG, w skład której wchodzą oprócz Rosji i Armenii także Kazachstan, Białoruś i Kirgistan, nie działa. Przyczyną kryzysu w organizacji jest wojna handlowa wywołana przez Moskwę. Rosja po raz kolejny użyła swojej instytucji nadzoru nad rynkiem żywności do wywierania politycznego nacisku. W odpowiedzi na unijne aspiracje armeńskich władz, Rospotriebnadzor zakazał importu i tranzytu szerokiej gamy produktów z Armenii (produktów rolnych, napojów, wody mineralnej).
Bruksela wspiera Armenię
Spowodowało to paraliż instytucjonalny EAUG z powodu nieprzestrzegania podstawowych zasad wolnego handlu. Organizacja zwana Unią Gospodarczą Wschodu w praktyce już nie funkcjonuje, bo jej członkowie mają zupełnie rozbieżne interesy gospodarcze i wizje przyszłości. Konsekwencją jest reorientacja rynkowa: Armenia aktywnie przekierowuje eksport na rynek unijny. Bruksela wsparła Erewań pomocą 52 mln euro i zapowiedzią zdjęcia ceł z 80 proc. ormiańskiego eksportu, dotąd kierowanego do Rosji.
Według przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, Armenia będzie teraz dostarczać do Wspólnoty 99 proc. świeżych produktów rolnych eksportowanych wcześniej do Rosji, a także ponad 90 proc. napojów i alkoholi, w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

