Bąkiewicz nie może być twarzą pamięci
Żyjącym powstańcom należy się coś więcej niż uroczyste hołdy. Należy pielęgnować wartości, o które walczyli, ale też działać tu i teraz. Czasu zostało im bardzo niewiele, nie można odkładać ważnych decyzji do kolejnej rocznicy. Donald Tusk ma dziś ważne zadanie do wykonania.
Od lat wygląda to tak samo. Niestety. Wielu Polaków, którzy chcą oddać cześć uczestnikom Powstania Warszawskiego, musi w stolicy mierzyć się z politycznymi i pełnymi nienawiści hasłami. W 82. rocznicę wybuchu powstania Polacy oddali hołd walczącym o wolność. W Warszawie, ale także w całym kraju, odbyło się wiele uroczystości upamiętniających bohaterów. Najgłośniejszym echem – jak co roku – odbił się jednak Marsz Powstania Warszawskiego, na którego czele szedł Robert Bąkiewicz. Człowiek, który został prawomocnie skazany za naruszenie nietykalności cielesnej aktywistki oraz nieprawomocnie za spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu u innej kobiety. Lider Ruchu Obrony Granic jest także oskarżony m.in. o publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni pozbawienia życia, znieważenie premiera oraz propagowanie nienawiści.
Na marszu pojawiły się m.in. hasła: „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz”, „Helmut, Helmut, nie udawaj. Ukradł dziadek, ty oddawaj”, „Jedna kula, jeden Niemiec” czy „Śmierć wrogom ojczyzny”. To tylko część okrzyków wznoszonych m.in. przez przedstawicieli Ruchu Obrony Granic związanego z Bąkiewiczem....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)