Adamczewscy na dworze króla
Trzeci sezon „1670”, serialu scenarzysty Jakuba Rużyłło oraz reżyserów Macieja Buchwalda i Kordiana Kądzieli, którzy w kostiumie Sarmatów i pańszczyźnianych chłopów prowokują śmiech z naszych wad i stereotypów – już w Netflix.
Nie wiem, czy twórcy, umieszczając w scenariuszu trzeciego sezonu rosyjskiego jurodiwego, który przewiduje przyszłość – sposób, w jaki to robi oraz zaślepienie Sarmatów pokazane jest rewelacyjnie – przewidywali antyukraiński zwrot nastrojów w Polsce, pobicia i ataki nawet na dzieci i kobiety. Jak by nie było – jedną z centralnych postaci „1670” jest teraz mściciel – Polakożerca, gdzieś daleko na kozackiej Siczy.
Nowa rola Ukrainy
Twórcy bynajmniej nie podgrzewają antyukraińskich nastrojów: raczej naśmiewają się z tych, którzy ulegają skrajnym poglądom. Jednego dnia mogą być polskimi szowinistami, a niedługo potem – właśnie Polakożercami. Skrajność żywi się bowiem skrajnymi emocjami, przede wszystkim zaś głupotą. W tym zaś kryje się już chyba spojler, jeśli bowiem śmialiśmy się z kogoś z tego powodu, raczej nie był to główny bohater, który chciał zostać najsłynniejszym Janem Pawłem (Bartłomiej Topa) w historii Polski – ten bowiem zyskał paradoksalną sympatię i jak kot spada zawsze na cztery łapy – tylko raczej, pożal się Boże, sarmata i husarz Bogdan, grany przez Dobromira Dymeckiego.
Nacjonalistycznego wampira, który mało co nie zabił bliskich i przyjaciół, ostatecznie trafiła Aniela (Martyna Byczkowska). Jak to jednak z wampirami bywa –...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
