Wojna o zboże na Morzu Czarnym
Po wielotygodniowych rosyjskich atakach na ukraińskie porty w rejonie Odessy teraz Ukraińcy uderzyli w rosyjskie terminale zbożowe.
– Kiedy przestał działać (transport) na Morzu Azowskim i w porcie Kercz, już sprawa była poważna. (…) Ale kiedy jeszcze wyłączono z pracy port Tamań, a teraz całkowicie Noworosyjsk, (…) dla naszych rolników to już nie jest zła wiadomość, ale bardzo zła – mówi szef jednej z rosyjskich firm rolniczych Wadim Petriczenko.
Kijów podobno zwrócił się do Moskwy – za pośrednictwem Turcji – z propozycją przerwania ataków na cele cywilne w akwenie Morza Czarnego. Ale Kreml na nią nie odpowiedział, a wszelkie sugestie rozejmu na froncie cały czas odrzuca.
Przygasła w ostatnich latach wojna na morzu zaczęła się rozkręcać 6 lipca, gdy Ukraińcy rozpoczęli operację Mołoczka – zmasowane ataki na rosyjski transport morski na Morzu Azowskim. Drony zaatakowały około 100 rosyjskich jednostek, do połowy lipca prawie całkowicie blokując ruch w tym rejonie. Celem uderzeń było odcięcie Krymu od zaopatrzenia. Moskwa sama nakazała wstrzymanie rejsów po tym akwenie, nie mogąc zapewnić bezpieczeństwa statkom.
Z braku celów na Morzu Azowskim w drugiej połowie lipca operację rozszerzono na Morze Czarne. Kreml tym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)