WIG30 zamiast WIG20? GPW ma duży ból głowy
Rynek nie daje jednoznacznej odpowiedzi, czy WIG30 byłby lepszy niż WIG20. Maklerzy, analitycy i zarządzający są mocno podzieleni. Wśród inwestorów aktywnych w mediach społecznościowych poparcie dla WIG30 jest wyraźnie większe.
Temat zmiany indeksu największych spółek z WIG20 na WIG30, który poruszyliśmy na łamach „Parkietu” nieco ponad tydzień temu wzbudził wiele emocji wśró☺d uczestników rynku. Polaryzacja jest bardzo duża: jedni uważają, że jak najbardziej jest to ruch we właściwym kierunku i trzeba go wykonać, inni wskazują, że ewentualne „koszty” takiej przesiadki przewyższą korzyści. Podzielony rynek dobrze widać na przykładzie przeprowadzonych przez nas ankiet wśród uczestników rynku.
Różne rynkowe optyki
Pytanie o WIG20 i WIG30 zadaliśmy maklerom, analitykom i zarządzającym, a także szerokiemu gronu odbiorców w mediach społecznościowych. Jakie wnioski płyną z ankiet?
W przypadku instytucjonalnych przedstawicieli rynku można w zasadzie mówić o remisie z lekkim wskazaniem na WIG30. Na pytanie, czy WIG30 powinien zastąpić WIG20 i stać się głównym indeksem największych spółek twierdząco odpowiedziało 51,3 proc. ankietowanych. Przeciwnego zdania jest 47,5 proc. przepytanych przez nas ekspertów. Jedynie 1,2 proc. osób wskazało, że nie ma znaczenia, czy głównym indeksem będzie WIG20 czy też WIG30.
Jakie argumenty pojawiają się w dyskusji? Eksperci wskazują m.in., że WIG30...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
