Krokiem defiladowym, w milczeniu
Na defiladach nikt nie pyta o transfer technologii. Każdy, kto choć trochę otarł się o gospodarkę, wie, że jednym z najważniejszych motorów innowacji technicznych we wszystkich jej dziedzinach są właśnie zbrojenia, oparte na własnym przemyśle, a nie na kupnie gotowego sprzętu.
Jakże pięknie prezentuje się defilada z okazji uroczystego święta. Obojętnie, czy na Wisłostradzie, czy na gdyńskiej redzie. Nawet generał... (ze świątecznej okazji nie ujawnię który) miał sylwetkę prawie jak Rambo, a przestarzałe postamerykańskie fregaty wyglądały prawie jak nowiutkie z US Navy.
Jeszcze straszniejszy wrak, jakim jest postsowiecki podwodny ORP „Orzeł”, w ogóle się nie załapał. Defilady są przecież po to, aby wyglądać prawie jak... Dlatego kocha je publika, zapominając, że rację ma niezapomniana...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)