Trump igra z Kimem
Azja przygląda się polityce Donalda Trumpa wobec Pjongjangu z obawą. Amerykański prezydent łudzi się, że rozbroi krwawy reżim Kima. Ale efekt może być przeciwny.
Najświeższy wpis prezydenta Donalda Trumpa o jego dobrych relacjach z Kim Dzong Unem i dyspozycja „znaczącego” ograniczenia udziału armii amerykańskiej w dorocznych ćwiczeniach organizowanych wraz z Koreą Południową to nie chwilowy eksces ani szokująca dla świata zmiana strategii USA wobec totalitarnego reżimu z Pjongjangu, a konsekwentna linia realizowana przez Trumpa od czasów pierwszej kadencji. To wtedy doszło do spotkania przywódcy USA z Kimem w Singapurze i do pamiętnego szczytu w Hanoi, który miał być wstępem do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego oraz negocjacji pokojowych między Seulem i Pjongjangiem. Zdaniem wielu ekspertów azjatyckich i amerykańskich Trump...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)