W podatkach ma być nieco bardziej sprawiedliwie
Mocny wzrost gospodarczy, doganianie krajów Zachodu, wejście do G20, czyli grupy największych gospodarek świata, mają swoją cenę. Szybki wzrost dochodów przekłada się na coraz wyższe obciążenia podatkowe Polaków. Rząd chce to zmienić.
Znaczna część dzisiejszych problemów systemu podatkowego to spadek po tzw. Polskim Ładzie. Odebrał on podatnikom m.in. możliwość odliczenia 9-proc. składki zdrowotnej w PIT. Tak drastyczna podwyżka obciążeń rozsierdziła Polaków od prawa do lewa. W ramach gaszenia pożaru rząd w pośpiechu zaproponował więc obniżenie dolnej stawki PIT z 17 do 12 proc. I mamy to, co mamy: dwie stawki podatku od dochodów osobistych, rzeczywiście dość mocno od siebie oddalone – 12 i 32 proc. Oddziela je próg podatkowy na poziomie 120 tys. zł. Dochody poniżej tej kwoty, po uwzględnieniu kwoty wolnej od podatku, są objęte niższą stawką. Nadwyżka ponad tę sumę wpada już pod stawkę wyższą.
Dodatkowym problemem jest brak waloryzacji progu podatkowego, a także kwoty wolnej od podatku. Ich coroczna waloryzacja była wpisana do ustawy o PIT od...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)