Po deregulowaniu czas na mnożenie
Plany rządu to nie tylko sięgnięcie do kieszeni najbogatszych firm i obywateli. To dalsze komplikowanie systemu podatkowego wbrew obietnicom jego upraszczania.
W państwowej kasie jest krucho – to widać było ewidentnie na konferencji premiera i ministra finansów. Kierunek zapowiadanych zmian jest oczywisty: dodatkowo obciążyć najbogatszych. Ale z tych zapowiedzi przebija jeszcze coś: dalsze komplikowanie systemu podatkowego. Jakby zapomniano przy tym o obietnicach deregulacji, czyli upraszczania prawa.
Zacznijmy od PIT. Tu zamiast dzisiejszych dwóch stawek pojawi się trzecia: 24 proc. dla tych, którzy zarobią między 130 a 150 tys. zł rocznie. Owszem, to może ulżyć pewnej grupie zaliczanej do tzw. klasy średniej. Ale będzie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)