E-sklepy muszą wyjść za granicę
Polski e-commerce nadal szybko rośnie, a Polacy zdecydowaną większość pieniędzy wydają w krajowych sklepach internetowych.
Według prognoz ECDB na 2026 r. na zagraniczne sklepy przypadnie 11 proc. internetowych wydatków Polaków. Dla porównania w Niemczech będzie to 8 proc., ale już w Austrii aż 44 proc. wydatków online trafi za granicę. Może to tłumaczyć częściowo skupienie polskich firm internetowych na rynku krajowym – po pierwszym półroczu liczba e-sklepów zbliża się już do 75 tys. i wzrosła o 1,2 tys. od grudnia 2025 r. – wynika z danych Dun & Bradstreet Poland dla „Rzeczpospolitej”.
Wciąż wybieramy krajowe sklepy
– Niski udział zagranicy w wydatkach Polaków nie oznacza, że rzadko zaglądamy na zagraniczne platformy. Wręcz przeciwnie, Temu, AliExpress czy Shein są w Polsce bardzo popularne, ale często służą do zakupów o relatywnie niewielkiej wartości – mówi Arkadiusz Filipowski, prezes zarządu Fulfilio. W przypadku chińskich platform ponad połowa klientów deklaruje średnią wartość zamówienia do 100 zł. Im większa kwota zakupu, tym większego znaczenia nabierają natomiast zaufanie do sprzedawcy, możliwość łatwej reklamacji, sprawny zwrot czy przewidywalna dostawa – dodaje.
Na Cyprze i w Grecji udział zagranicznych zakupów wynosi po 38 proc., na Węgrzech 34 proc., a w Szwajcarii 23 proc. – wynika z danych ECDB. Takie zachowanie polskich konsumentów i unikanie kupowania za granicą to też efekt lepszej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
