Poprawianie twarzy
Szanse na szybkie reformy zostały w minionym dziesięcioleciu bezpowrotnie stracone
Poprawianie twarzy
Uroczystości upamiętniające 11 rocznicę krwawej rewolucji w Bukareszcie
FOT. (C) AP
BOGUMIŁ LUFT
- W 1990 roku mówiono, że Iliescu ukradł nam rewolucję, a teraz okazuje się, że ukradł nam również dyktaturę. Nam, Rumunom, wciąż ktoś coś kradnie albo czegoś nie daje - uśmiechając się, mówi wysłannikowi "Rz" Corneliu Vlad, znany bukareszteński dziennikarz.
21 grudnia nowo wybrany prezydent Rumunii Ion Iliescu rozpoczął urzędowanie w pałacu Cotroceni w Bukareszcie. Jego zaprzysiężenie przed parlamentem odbyło się poprzedniego dnia, ale - jak twierdzi jeden z rozmówców "Rz" z kręgu ekipy ustępującego prezydenta Emila Constantinescu - Iliescu chciał objąć w posiadanie pałac prezydencki dopiero 21 grudnia, bo jest to data symboliczna.
Tego dnia przed 11 laty wybuchł w Bukareszcie krwawo tłumiony protest ludzi, którzy spontanicznie wyszli na ulice, by poprzeć rewolucję w Timiszoarze przeciw rządom Nicolae Ceausescu. Dopiero nazajutrz dyktator uciekł, a nad rewolucyjnymi wydarzeniami objął kontrolę Ion Iliescu wraz z grupą towarzyszy. Przez wszystkie następne lata czynił wysiłki, by historia zapamiętała go jako autentycznego przywódcę ludowego...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
