Do przyjaciół polityków
Do przyjaciół polityków
MARIUSZ FRANSOWSKI
Wrogowie?! Ależ skąd! Internet w Polsce ma wyłącznie przyjaciół. A już wśród polityków, sterników nawy państwowej, to tylko miód i małmazja. Lecz, jak zauważył pewien energiczny purpurat, z przyjaciółmi większy kłopot niż z wrogami.
Polityk chętnie "poczatuje" z internautami, bo to modne i nieźle wygląda w telewizji. Korzysta przy tym najczęściej z "e-rdynansa", któremu dyktuje odpowiedzi na napływające z sieci pytania. Samodzielne wstukiwanie ich w klawiaturę wykracza chyba poza jego wyobrażenie o pożądanym wizerunku. Korona spadnie? A może, co zauważają złośliwcy, obsługa tak wielkiej liczby przycisków przekracza kompetencje kogoś, kto na sali sejmowej ma...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)


