Tragedia w parku Pourtales
Tragedia w parku Pourtales
Na namiot, gdzie schronili się przed ulewą widzowie koncertu, runął 35-metrowy platan, wyrwany z korzeniami przez wichurę
FOT. (C) REUTERS
I prefekt departamentu Dolnego Renu, i mer Strasburga, i minister zdrowia, Bernard Kouchner, powtarzają to samo zdanie. Takich zjawisk meteorologicznych nie sposób przewidzieć, ani się przed nimi uchronić; odpowiedzialnością za dramat w parku Pourtales nie można obarczać służb miejskich czy rządowych.
Nie wszyscy we Francji, a już zwłaszcza w Strasburgu, tę opinię podzielają. Dlaczego w pobliskim Belfort można było odwołać koncert, otwierający rockowy festiwal "Eurockéennes", a podobnej decyzji nie podjęto w Strasburgu? Francuskie służby meteorologiczne od trzech dni przestrzegały przed gwałtownymi burzami w Alzacji. Jeszcze w piątek wieczorem, na kilka godzin przed rozpętaniem się nawałnicy nad północnymi przedmieściami...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
