Jeszcze mniej, więc drożej
- O ile dwa lata temu podaż zdecydowanie przewyższała popyt, a w 2003 roku nie było jasne, czy silniejszy jest popyt, czy podaż, o tyle w 2004 roku popyt przewyższył podaż - mówi Jacek Bielecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich. - Podobna sytuacja może mieć miejsce w 2005 roku.
Jeśli popyt przewyższa podaż, każde mieszkanie łatwo sprzedać i można podnosić ceny. Jest to więc komfortowa sytuacja dla deweloperów. Ich radość powinna się jednak zmniejszyć, po przeanalizowaniu przyczyn tego zjawiska na polskim rynku w 2004 r.
- Podaż jest zaniżona, gdyż deweloperzy nie mogą budować tyle, ile chcą z dwóch podstawowych przyczyn: zawiłych procedur administracyjnych i braku systemu finansowania budownictwa mieszkaniowego. Ostatnio Związek Banków Polskich podał, że w pierwszym półroczu tego roku udzielono osobom fizycznym kredytów mieszkaniowych za 6,5 mld złotych. W tym samym czasie deweloperzy otrzymali tylko 0,5 mld zł. Wygląda więc na...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
