Nie ma z czego ciąć
KRZYSZTOF MARCZEWSKI: Istotna zmiana kursu złotego, taka jak teraz, wpływa na wielkość eksportu, choć nie dzieje się to natychmiast. Szybko następuje tylko jedno: pogorszenie rentowności eksporterów. Tu opóźnienie wynika głównie z terminów płatności. Gdy takie wahnięcie kursu trwa krótko, nie ma to dla firm większego znaczenia, zwłaszcza gdy ich sytuacja wyjściowa była dobra. Z naszych badań wynika, że eksporterzy mieli w pierwszej połowie 2004 roku rentowność na poziomie 9 procent, najwyższym od dziesięciu lat. W trzecim kwartale zmalała ona jednak do 6,3 procent, a symulacje wskazują, że w czwartym może to być zaledwie 2,8 procent.
Tak więc kończą się dla nich lata tłuste?Wśród dużych i średnich przedsiębiorstw jest około 1800, którym eksport zapewnia ponad połowę przychodów. I te właśnie badamy. Jeśli obecne tendencje kursowe utrzymają się, w tych firmach mogą pojawić się kłopoty. Części z nich eksport nie będzie się opłacał, niektóre będą nadal...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
