Paulus i Warron, czyli jak powstrzymać Kartagińczyka
Hannibal musiał się zmagać ze wszystkimi niedostatkami działań wojennych, prowadzonych z dala od macierzystych terenów. Rzymianie skutecznie odcięli bowiem Hiszpanię, a na posiłki i zaopatrzenie z Afryki nie można było liczyć z uwagi na słabość kartagińskiej floty. Rzymianie zachowywali się dosyć biernie, zbierając siły i czekając, aż głód i choroby osłabią przeciwnika.
Sytuacja zmieniła się w 216 roku, gdy konsulem został zwolennik walnej rozprawy z Hannibalem Gajusz Terencjusz Warron. Domagał się on natychmiastowego wysłania armii przeciwko Kartagińczykom. Drugi konsul Lucjusz Emiliusz Paulus, wywodzący się z senatorskiego stronnictwa patrycjuszy, wziął do serca wskazówki swego wielkiego poprzednika Kwintusa Fabiusza Maksymusa, który miał mu powiedzieć: "Nie znaczy to, bym cię zachęcał do całkowitego wstrzymania się od aktywności. Chodzi o...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta