Portret nieznanego
Jak Chorwaci kombinują na temat swego pochodzenia od Persów, tak Bośniacy chcieliby od czasu do czasu być Egipcjanami. Okazało się jednak, że natura właśnie w tym miejscu była szczególnie ostrożna w kształtowaniu terenu, no i góra pozostała tylko górą.
A teraz okazuje się, że czasami można coś znaleźć, przynajmniej w sensie symbolicznym i metaforycznym. Stwierdzono, że bajeczny Johnny Weissmüller, nieprześcigniony władca dżungli z licznych filmów i niebywale szczęśliwy zwycięzca w pływaniu na olimpiadach w 1924 i 1928 roku, naprawdę urodził się na terenie dzisiejszej Wojwodiny, która o dziwo, ciągle jeszcze stanowi część Serbii. Choć oczywiście Johnny pochodził z węgierskich Jánosów, a przyszedł na świat pod panowaniem austro-węgierskim. Ogólnie biorąc, Tarzan jest nasz,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)