Krótka pamięć artystów
"Czarodziejski flet" w zbuntowanym teatrze
Krótka pamięć artystów
Rok temu, tuż przed premierą "Czarodziejskiego fletu" artyści Opery i Operetki w Krakowie zażądali natychmiastowego odwołania dyrekcji. Spory, kłótnie i waśnie były burzliwe, a kryzys okazał się bardzo poważny. Trzeba było ponad 12 miesięcy, by dokończyć spektakl, a i tak nadal nie wiadomo, czy krakowska Opera wychodzi z kłopotów czy też pogrąża się w nich coraz bardziej.
Kto z premierowych widzów nie zna zakulisowych problemów, ten nie domyśliłby się, że przygotowania trwały tak długo. Wykonawcy potykali się na scenie, przeszkadzały im kostiumy i rekwizyty, niektóre z nich w roztargnieniu w ogóle pozostały za kulisami. Można to wszystko tłumaczyć premierową tremą, ale może jest to też dowód...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)