Sposób na menedżera
Zasady odpowiedzialności menedżerów spółek należy kształtować z rozwagą. Bo zbyt restrykcyjne podejście lub przeciwnie – zbyt liberalne może mieć negatywne konsekwencje dla przedsiębiorstw – twierdzi doktor z Wydziału Prawa i Administracji UW, prawnik z kancelarii Błaszczyk i Partnerzy
Wostatnim czasie na łamach „Rz" ukazały się dwa artykuły na temat odpowiedzialności odszkodowawczej menedżerów spółek – „Za co odpowiadają zarządzający spółkami kapitałowymi?" („Rz" z 26.06.2012 r.) autorstwa A. Opalskiego i K. Oplustila oraz „Odpowiedzialność menedżerów wymaga racjonalności" („Rz" z 4.07.2012 r.) autorstwa
K. Bilewskiej. W pierwszym z nich wyrażono pogląd, że niedochowanie należytej staranności przez sprawującego mandat członka zarządu powinno być traktowane jako wyraźne naruszenie przepisu prawa – a więc jako zachowanie bezprawne, którego konsekwencją jest możliwość pociągnięcia go do odpowiedzialności odszkodowawczej. W opozycji do tego wniosku K. Bilewska postuluje natomiast większą racjonalizację odpowiedzialności menedżerów, wskazując na konieczność rozróżnienia faktu niedochowania przez członka organu wymaganych standardów staranności od wyraźnego naruszenia przez niego przepisów prawa.
Tezy zawarte w obu publikacjach budzą wątpliwości. Tematyka zasad odpowiedzialności cywilnej funkcjonariuszy spółek jest jednak wysoce złożona i kontrowersyjna. Kwestia ta jest zarazem coraz bardziej doniosła dla praktyki, o czym świadczy zwłaszcza niedawny problem opcji walutowych, a obecnie może ona zyskać aktualność także...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta