Brak skwitowania może naruszać dobre imię
Uchwała walnego zgromadzenia odmawiająca absolutorium członkowi zarządu może naruszać dobra osobiste, gdy ocena wyrażona uchwałą jest niesprawiedliwa i dotyczy kogoś, kto cieszył się dotąd nieposzlakowaną opinią i uchodził za specjalistę w swojej dziedzinie.
Tak stwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku wobec Mariana Z., byłego członka zarządu pewnej spółki akcyjnej.
Pan Z. od dwudziestu lat zajmował kierownicze stanowiska w różnych przedsiębiorstwach, odpowiadając, m.in. za zarządzanie finansami przedsiębiorstw. Jego kariera zawodowa najpierw była związana z sektorem finansowym, później pełnił funkcje kierownicze w bankach. Szczególne miejsce w jego karierze zajmowała działalność konsultingowa, głównie w zakresie zarządzania zmianą w przedsiębiorstwach znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej.
Do zarządu spółki z większościowym udziałem Skarbu Państwa – nazwijmy ją X S.A. - Marian Z. został powołany przez radę nadzorczą. Jego kandydatura została najwyżej oceniona spośród wszystkich uczestników postępowania kwalifikacyjnego. Funkcję członka zarządu pełnił ponad dwa lata. W tym czasie dwukrotnie też zajmował w spółce stanowisko p.o. prezesa zarządu.
Stracił twarz bez powodu
Walne zgromadzenie spółki podjęło uchwałę o nieudzieleniu panu Z. absolutorium z wykonania obowiązków za okres jednego roku, kiedy Z. pełnił funkcję członka zarządu i p.o. prezesa. Jak twierdził Marian Z., nie są mu znane przyczyny takiej decyzji. Choć zwracał się pisemnie do głównego akcjonariusza spółki z prośbą o przedstawienie dodatkowych informacji i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)