Nowa twarz opozycji: blondynka w okularach
Nieomalże z dnia na dzień 31-letnia drobna prawniczka stała się najbardziej znanym działaczem opozycji. Noszonym na rękach przez zwolenników, ale i przez policję.
– Po północy do sali wszedł patrol policji. Bardzo delikatnie podnieśli kanapę, na której cały czas siedziała Lubow Sobol, i ostrożnie nieśli dwa piętra – na parter. Potem przecisnęli się przez bramki do wykrywania metalu i wystawili kanapę z nią na ulicę – opisywał dziennikarz rosyjskiej sekcji BBC najbardziej widowiskową przygodę prawniczki.
25 lipca odmówiła wyjścia z siedziby miejskiej komisji wyborczej, która nie chciała jej zarejestrować jako kandydatki w wyborach do rady miejskiej Moskwy. Sobol natychmiast oświadczyła, że zostaje w sali posiedzeń, dopóki nie przyjdzie tam szefowa Centralnej Komisji Wyborczej Ełła Pamfiłowa. – Ma 20 minut na piechotę, poczekam – odpowiadała urzędnikom, którzy coraz natarczywiej domagali się, by poszła sobie. W końcu po kilku godzinach wezwali policję.
Za pomocą smartfona,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
