Materiał łatwopalny
Nerwowość kibiców na trybunach i w internecie jeszcze nie wpływa na prezesa Dariusza Mioduskiego. Ale wszystko może zmienić dwumecz z Atromitosem Ateny.
Z Legii płynie jasny sygnał – pozycja Aleksandara Vukovicia jest bezpieczna. Ciągłe zmiany trenerów niczego dobrego w ostatnich latach nie przyniosły, a były pomocnik warszawskiego klubu wciąż ma szansę zrealizować postawiony przed nim cel – awansować do fazy grupowej europejskich pucharów. Ale jeśli Legia nie pokona Atromitosu Ateny i odpadnie z europejskich rozgrywek, pozycja Vukovicia może ulec osłabieniu. Szczególnie jeśli drużyna dalej będzie zawodzić w lidze.
W Warszawie znów Dzień Świstaka. Jak w kultowej komedii z Billem Murrayem Legia wpadła w pętlę czasu. Początek sezonu to, jak co roku, kiepskie wyniki, siermiężny styl, a także nerwy kibiców, którzy dają wyraz swojemu niezadowoleniu na trybunach, ale przede wszystkim w internecie. Od kilku sezonów scenariusz jest ten sam i za każdym razem receptą na poprawę było...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
