Wyjątkowe zadanie dla prezydenta
Wyjdziemy niewątpliwie z tej zarazy poskręcani, rozdygotani, z nowym deficytem zaufania. To, czego szczególnie się boję, to załamanie – i tak niewielkiego – kapitału społecznego. To nieznośny żart historii, że miast go na przestrzeni trzydziestu lat wolności tworzyć, dopuściliśmy do jego rozproszenia.
Po latach przełomu, kiedy bezgranicznie zaufaliśmy elitom solidarnościowym, mieliśmy laboratoryjne wręcz warunki, by budować postawy obywatelskie, etos życia publicznego, profesjonalne życie polityczne z nowoczesnym systemem partyjnym na czele, kanony praworządności, kulturę obrotu gospodarczego etc.
Te trzydzieści lat to okres największej prosperity w historii nowoczesnej Polski. Czas pokoju, budowania nowoczesnych i służących racji stanu sojuszy, wolny od niepokojów w polityce zagranicznej i wewnętrznej. Idealny czas na bogacenie się i dojrzewanie, przynajmniej teoretycznie.
To oczywiście paradoks historii, że coraz potężniejsze i niszczące ten proces pęknięcie wyszło z kręgu tych samych elit, którym wcześniej tak bardzo zaufano. Podział, a...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta