Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Zdobywca Kremla

16 października 2020 | Rzecz o historii | Leszek Szymowski
Polskie chorągwie witane przez bojarów przed bramami Kremla 9 października 1610 r., trzy miesiące po zwycięskiej bitwie pod Kłuszynem
źródło: Getty Images
Polskie chorągwie witane przez bojarów przed bramami Kremla 9 października 1610 r., trzy miesiące po zwycięskiej bitwie pod Kłuszynem
„Carowie Szujscy wprowadzeni przez Żółkiewskiego na sejm warszawski przed Zygmunta III” (29 października 1611 r., sala senatu Zamku Królewskiego), obraz Jana Matejki z 1853 r.
źródło: BEW
„Carowie Szujscy wprowadzeni przez Żółkiewskiego na sejm warszawski przed Zygmunta III” (29 października 1611 r., sala senatu Zamku Królewskiego), obraz Jana Matejki z 1853 r.
„Żółkiewski pod Cecorą”, litografia Juliusza Kossaka
źródło: biblioteka Narodowa
„Żółkiewski pod Cecorą”, litografia Juliusza Kossaka

Stanisław Żółkiewski zapisał się w historii jako jedyny wojskowy dowódca, który zdobył Moskwę i stacjonował w niej przez dwa lata.

 

„Przeto nie turbuj się wasza mość, najukochańsza małżonko, Bóg czuwać będzie nad nami, a chociażbym i poległ, to ja stary i na usługi Rzeczypospolitej już niezdatny" – napisał Stanisław Żółkiewski w ostatnim liście do żony Reginy. Posłaniec, który kilkanaście dni później dotarł do magnackiej posiadłości, mógł opowiedzieć o widzianych na własne oczy męstwie i wojennym geniuszu hetmana. Gdy po raz ostatni widział go żywego, był 5 października 1620 roku. 4 tysiące polskich żołnierzy kończyło właśnie odwrót spod wsi Cecora w Mołdawii do rzeki Prut, która była granicą Rzeczypospolitej. Dwa tygodnie wcześniej, właśnie pod Cecorą, część wojsk wołoskich przeszła na stronę Turków, a skłóceni ze sobą polscy dowódcy, wbrew woli Żółkiewskiego, wydali sprzeczne rozkazy, co spowodowało chaos, panikę i w konsekwencji udany turecki atak. Wielka wyprawa wojenna, która miała ugruntować panowanie Rzeczypospolitej w Mołdawii, zamieniła się w bezładną ucieczkę.

Rozbite wojsko stanęło znowu przy Żółkiewskim. Stary hetman kazał otoczyć armię czterema rzędami wozów spiętych żelaznymi łańcuchami. Powstał w ten sposób tabor, zza którego można było bronić się przed atakami wroga. Tak skonstruowana ruchoma forteca ruszyła przez bezkresne stepy aż do polskiej...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 11789

Wydanie: 11789

Spis treści

Biznes

Komunikaty

Nieprzypisane

Zamów abonament