Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Miliard prosto z walizki

16 października 2020 | Kultura | Jacek Cieślak
Armia w Stanclewie: Od lewej: Tomasz Budzyński, Krzysztof „Banan” Banasik, Piotr „Stopa” Żyżelewicz, Darek Malejonek, Robert Brylewski
źródło: archiwum marcina millera „oni nagrali legendę”/wyd. czarne
Armia w Stanclewie: Od lewej: Tomasz Budzyński, Krzysztof „Banan” Banasik, Piotr „Stopa” Żyżelewicz, Darek Malejonek, Robert Brylewski

„Dzika rzecz" Rafała Księżyka opisuje transformację przez pryzmat dokonań Kazika, Muńka, Roberta Brylewskiego.

Hucznie obchodzono rocznicę Jesieni Narodów, kiedy obywatele „demokracji ludowej" obalali reżimy w Pradze i Berlinie, zaś Rafał Księżyk przypomina, że polska alternatywa też mogła mieć w tym udział.

Gdy reggae'owy Izrael przyjechał do Pragi na koncert, okazało się, że bojkotuje go opozycja, której liderzy przebywali w więzieniu.

Ziele i pomidory

Robert Brylewski nie miał wątpliwości: zaczął od żądania uwolnienia Václava Havla i zaintonował „Wolny naród". A gdy koncert przerwano, Izrael wykonał „Get Up, Stand Up" Marleya i obecni na koncercie czescy żołnierze deptali symbolicznie czapki. Występ przeszedł do legendy praskiej alternatywy, a według wielu wpłynął na studentów, których demonstracje obaliły Gustáwa Husáka.

Rok później Izrael poznawał kapitalizm, nagrywając w Londynie album „1991". Brylewski udowodnił, że dniówkę z...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 11789

Wydanie: 11789

Spis treści

Biznes

Komunikaty

Nieprzypisane

Zamów abonament