Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Zaginięcie, które okazało się zabójstwem

07 sierpnia 2021 | Plus Minus | Diana Brzezińska, Andrzej Gawliński
źródło: materiały prasowe
źródło: Shutterstock

Najpierw myśleliśmy, aby wywieźć ją samochodem i w samochodzie spalić, ale później doszliśmy do wniosku, że nie będzie to wyglądało na wypadek, i pomyśleliśmy, że wywieziemy ją gdzieś daleko. Nie mieliśmy wiele czasu i pomysłów i stwierdziliśmy, że wywieziemy ją do rzeki.

 

Małgorzata S. urodziła się 21 lutego 1978 roku w Poznaniu. W chwili zaginięcia miała jedynie 22 lata. Pracowała w serwisie urządzeń grzewczych, jej obowiązki sprowadzały się do przyjmowania zleceń i ustalania terminów napraw. Oprócz tego studiowała w Wyższej Szkole Zarządzania i Bankowości. W wakacje dorabiała jako barmanka i kelnerka w hotelu. Biegle znała język angielski oraz niemiecki. Pracodawcy wspominali Małgorzatę jako osobę zorganizowaną, sumienną i zawsze punktualną. Miała potencjał i rzetelnie wykonywała swoje obowiązki.

Znajomi i rodzina mówili, że była miła, komunikatywna i niezwykle ufna. Bardzo łatwo nawiązywała kontakty towarzyskie, dzięki czemu miała spore grono znajomych. Podobała się mężczyznom.

Fotografie Małgorzaty S. wciąż widnieją na stronie Fundacji ITAKA Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych. Na jednej z nich widzimy uśmiechniętą niebieskooką blondynkę z delikatnie zakręconymi włosami sięgającymi ramion. Jej znakiem szczególnym jest pieprzyk w okolicy ust na prawym policzku.

Szybko okazało się, że wspomniane przez nas zaginięcie kobiety było tak naprawdę zabójstwem. Od tragicznych zdarzeń, które rozegrały się w wielkopolskiej wsi Komorniki, minęło już 20 lat. Nie ma jej ciała, nie ma grobu, a sprawca odsiaduje karę dożywotniego pozbawienia...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 12033

Wydanie: 12033

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij