Gdy zaczyna się populizm
Wszyscy jesteśmy populistami – ta prosta prawda doskonale sprawdza się w przypadku polskiej polityki. A zamach w Magdeburgu i nasza reakcja na niego tylko to potwierdziły.
Różnic w tej sprawie między polskimi politykami w zasadzie nie było. Dotyczyły co najwyżej licytacji, kto jest bardziej przeciwko migrantom i polityce integracji, kto mocniej zapewni, że będzie bronić granic, oraz kto jest bardziej wiarygodny w tej kwestii. W kategorii ostrość komentarza „wygrał” wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL. „To bydło, które było ściągane, aby forsować nasze granice, tylko i wyłącznie w celu zdestabilizowania sytuacji, musi wiedzieć, że nie będzie bezkarne, jak do niedawna było” – mówił w Polsat News.
Ta wypowiedź i postawa innych polityków świetnie pokazują, gdzie zaczyna się populizm. Jego początek jest tam, gdzie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)