O pani prokurator, co się Radbrucha naczytała
Już Pani Bukowa w „Wielkim ogarniaczu życia” pisała, że „jeśli czegoś nie wolno, a się bardzo chce, to można”. A przecież pani prokurator bardzo chciała.
Szczęśliwego Nowego Roku! Niech Wasze przestępstwa okażą się mieć niską szkodliwość społeczną. Ale to nie będzie takie proste. Niską szkodliwość to ma przekroczenie uprawnień i nadużycie władzy przez władzę. A nie przez jej poddanych, którzy dla zmyłki nazywani są „obywatelami”. To stara tradycja. Za komuny też byliśmy „obywatelami”. Po drugiej stronie byli „towarzysze” – czyli członkowie zorganizowanej grupy przestępczej rządzącej obywatelami. Zmieniło się od tego czasu jedno: te grupy przestępcze trochę częściej rotują.
Aczkolwiek różnica ta się zaciera. Przez 45 lat komuny zmiany były trzy: w 1956, 1970 i 1980 r. Czyli średnio co lat 15. No chyba, że doliczymy jeszcze zmianę w 1990 – wtedy wyjdzie nieco ponad 11 lat. Między rokiem 1990 a 2005 odbywało się to częściej. Ale w ciągu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)