Nie ma darmowych czołgów
Nie pomoże dobry wujek z Ameryki, nie pomoże dobra ciocia z Europy. Nikt za nas nie poniesie kosztów zwiększenia zdolności naszego państwa do obrony.
To samo zjawisko można nazywać w różny sposób. Można mówić, że w bezpieczeństwie jazda na gapę Europejczyków (na koszt Amerykanów) już się skończyła. Można napisać, że czasy „dywidendy pokoju”, gdzie Europejczycy na obronność wydawali mniej niż 1 proc. swojego PKB, a zwiększali wydatki na edukację, służbę zdrowia czy zabezpieczenia socjalne, niestety są za nami. Można wyjaśniać, że architektura bezpieczeństwa w naszym regionie się bardzo zmieniła na naszą niekorzyść.
Ale sprowadzanie tego do jednego mianownika jest proste: z powodu agresywnej polityki Rosji, jeśli nie chcemy mieć w Polsce...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)