Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Turystom trudno jest powiedzieć „stop”

10 stycznia 2026 | Plus Minus | Tomasz Krzyżak
– Nigdy nie myśleliśmy o tym, żeby Tatry na zimę zamykać – mówi Szymon Ziobrowski. – Ruch turystyczny jest zdecydowanie mniejszy niż latem. Z kolei ruch skiturowy koncentruje się głównie wokół Kasprowego Wierchu. Naszym problemem zimą są raczej zjazdy na nartach poza wyznaczonymi trasami – tłumaczy
autor zdjęcia: Tomasz Warszewski/Shutterstock
źródło: Rzeczpospolita
– Nigdy nie myśleliśmy o tym, żeby Tatry na zimę zamykać – mówi Szymon Ziobrowski. – Ruch turystyczny jest zdecydowanie mniejszy niż latem. Z kolei ruch skiturowy koncentruje się głównie wokół Kasprowego Wierchu. Naszym problemem zimą są raczej zjazdy na nartach poza wyznaczonymi trasami – tłumaczy
Szymon Ziobrowski TPN, fot adam brzoza
autor zdjęcia: adam-brzoza.com
źródło: Rzeczpospolita
Szymon Ziobrowski TPN, fot adam brzoza

Przyroda Tatr jest w niezłej kondycji, przybyła nam na przykład już trzecia para orłów. Jednocześnie w ubiegłym roku przekroczyliśmy barierę 5 mln wejść do Tatrzańskiego Parku Narodowego. To pokazuje, że da się utrzymać balans między dużym ruchem turystycznym a przyrodą.Rozmowa z Szymonem Ziobrowskim, dyrektorem Tatrzańskiego Parku Narodowego

70 lat to kawał czasu, Tatrzański Park Narodowy wchodzi w 71. rok istnienia, ale nie owijajmy w bawełnę – powstał na ludzkiej krzywdzie…

To prawda. Próbujemy pamięć o tej krzywdzie przywrócić. W ramach obchodów 70. rocznicy istnienia parku przygotowaliśmy wystawę poświęconą kwestii wywłaszczeń „To nom jesce w dusy gro”. Pokazujemy tworzenie parku w realiach PRL – z perspektywy historycznej, administracyjnej i relacji samych wywłaszczonych i ich potomków. Postanowiliśmy, że trzeba o tym mówić głośno. Tej historii nie wymażemy. To się po prostu stało. Ten stan jest nieodwracalny formalnie. Musimy jednak pamiętać o ludziach, bo to też jest historia parku.

Dawni gospodarze lub ich potomkowie wciąż gazdują na halach, np. w ramach wypasu kulturowego?

Mamy w tej chwili ośmiu baców, którzy prowadzą wypas kulturowy. Czy któryś z nich jest potomkiem wywłaszczonych? Możliwe, że tak. W końcu wywłaszczono stąd ponad 6 tys. ludzi. Jeśli ta garstka, która dzisiaj jest w Tatrach, jest potomkami tamtych osób, to też nie jest dla nich forma rekompensaty. Choć wypas kulturowy jest w jakimś sensie elementem przywracania pamięci, jego zasadniczym celem jest obecność owiec w krajobrazie. Ale także łąki krokusowe, które można podziwiać w Tatrach wiosną, są konsekwencją wypasu kulturowego. Jest to forma aktywnej ochrony,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13373

Wydanie: 13373

Zamów abonament