Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Szczyt makabry, żleb śmierci

10 stycznia 2026 | Plus Minus | Przemysław Mrówka
23 lipca 1914 r. Maria Bandrowska, jej brat Bronisław i jego narzeczona Anna Hackbeilówna zgubili drogę i nieopatrznie ruszyli w dół żlebem Drège’a (na zdjęciu). Cudem ocalało tylko jedno z nich
autor zdjęcia: Andrzej Makarczuk/wikipedia
źródło: Rzeczpospolita
23 lipca 1914 r. Maria Bandrowska, jej brat Bronisław i jego narzeczona Anna Hackbeilówna zgubili drogę i nieopatrznie ruszyli w dół żlebem Drège’a (na zdjęciu). Cudem ocalało tylko jedno z nich

Ogromna liczba przyjezdnych, niedaleko granica państwa i tereny zalesione – Zakopane ma znakomite warunki do bycia nie tylko zimową, ale także kryminalną stolicą Polski. Spokojnie, tak źle nie jest, choć kronika tragicznych wydarzeń, do jakich tu doszło, mrozi krew w żyłach.

Wyobraź sobie, czytelniku, że maszerujesz jedną ze ścieżek w górnych partiach Tatr. Pogoda jest marna, jest chłodno i wilgotno, otacza cię chmura, która przesłania widok. Słońce bez efektu próbuje się przez nią przebić, więc idziesz w lekko opalizującej, mokrej zupie i liczysz na to, że zejdziesz poniżej chmury i w końcu zaczniesz widzieć okolicę. Skręcasz na północ i zatrzymujesz się, struchlały. Drogę blokuje ci bowiem… widmo. Ciemny, humanoidalny kształt stoi w milczeniu, otoczony nieziemskim światłem. Nie rusza się, jakby czekał, co zrobisz. Nie widzisz oczu w jego zniekształconej głowie, ale jesteś pewien, że na ciebie patrzy. Patrzy i czeka…

Gratuluję, właśnie doświadczyłeś/aś rzadkiego zjawiska optycznego znanego jako mamidło górskie lub, częściej, widmo Brockenu. Owo widmo to tak naprawdę twój cień rzucony na chmury znajdujące się poniżej obserwatora. Zjawisko jest bardzo malownicze i, jeśli nie wie się, na co się patrzy, niepokojące. Dokładnie tak samo, jak otaczające nas w tej hipotetycznej sytuacji Tatry: malownicze i groźne dla każdego, kto je zlekceważy.

Hak, worki i ciekawość mordercy

Na pierwszy rzut oka ostatnie zdanie wydaje się efekciarskie. Mamy XXI wiek, GPS, śmigłowce, a telefon komórkowy można namierzyć z metrową dokładnością. Do tego to nie Kaukaz ani Himalaje, tylko nasz swojski Tatrzański Park Narodowy. Ponad 5 mln osób rocznie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13373

Wydanie: 13373

Zamów abonament