Lęki wyborców Brauna nie są irracjonalne
Pomysł obrony wartości liberalnych i lewicowych poprzez wulgarny i agresywny atak na elektorat polityków konserwatywnych jest samobójczy.Rozmowa z prof. Marcinem Matczakiem, prawnikiem
Jest pan osobą wierzącą. Czuje pan, że z tego powodu jest oceniany? Albo wręcz atakowany?
Jestem osobą wierzącą, katolikiem. Czasami mam wrażenie, że to jak powiedzieć, że słucha się disco polo.
Co to znaczy?
Nie chcę przez to powiedzieć, że czuję się dyskryminowany. Ale w kulturze elit, do których zaliczam wykładowców, dziennikarzy i mieszkańców dużych miast, religia jest utożsamiana z ciemnogrodem, zabobonem. Nowoczesny człowiek ma ją porzucić; jeśli nie – źle to o nim będzie świadczyć.
Skąd to przekonanie?
Moje teksty w „Gazecie Wyborczej” komentują jej cyfrowi prenumeratorzy, a więc ludzie, którzy płacą za dostęp do prasy. Zakładam więc, że są wykształceni i lubią czytać. Mimo to z ich strony doświadczam argumentacji ad personam – kiedy piszę o religii, mam „sutannę pod garniturem” i prezentuję „małomiasteczkowy punkt widzenia”.
Jestem na to odporny, ale potrafię sobie wyobrazić wierzących Polaków, których kpina dotyka. Jeżeli jako naukowiec i publicysta jestem traktowany jako – nazywając rzeczy po imieniu – skończony debil, to z jakimi opiniami na swój temat spotykają się osoby bez wyższego wykształcenia, które mieszkają w mniejszych miejscowościach? Dlatego przestaję się dziwić, że szukają swojej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
