Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Szkodliwa iluzja bezklasowego społeczeństwa

31 stycznia 2026 | Plus Minus | Mateusz Kukla
rys. Mirosław Owczarek
źródło: Rzeczpospolita
rys. Mirosław Owczarek

Ulegamy w Polsce myśleniu, że klasy społeczne nie istnieją, że wszyscy mają takie same szanse i takie same potrzeby. Ma to praktyczne konsekwencje – nie nazywając otwarcie rozmaitych grup interesów, trudniej jest reagować na ich problemy i skutecznie rozwiązywać spory między nimi.

Pod koniec grudnia mogliśmy być świadkami dyskusji na portalu X (dawniej Twitter) toczącej się wokół pozornie błahego tematu. Oto bowiem prezydent Karol Nawrocki, odwiedzając pewną polską rodzinę, zdjął buty, wchodząc do jej domu. Zdjęcia jego stóp w skarpetkach trafiły do mediów społecznościowych, gdzie niemal natychmiast stały się obiektem krytyki. Zaczęło się grupowe roztrząsanie – czy wypada, czy może nie wypada tego robić. Pojawiały się argumenty kulturowe, etnograficzne, meteorologiczne, a nawet próby naukowej analizy higieniczności podeszwy butów. Nad tym wszystkim unosił się też wielki nieobecny – istotny, choć nienazwany aspekt tej sprawy, a mianowicie jej wymiar klasowy.

Osobiście kultywuję zwyczaj zdejmowania butów. Nawet jeśli czasem czuję się z nim niekomfortowo, to jest w nim jakiś sakralny ryt, symbolicznie oddzielający świat zewnętrzny od wnętrza domu. Jednocześnie mam świadomość, że moje przekonanie nie jest obiektywnie lepsze od innych, a wynika wyłącznie z tła społecznego, w jakim się wychowałem. Jest dla mnie oczywiste, że ludzie wywodzący się z odmiennych środowisk, ukształtowanych przez miejsce zamieszkania, wykonywany zawód, tradycje rodzinne czy hierarchię wartości będą podchodzić do tego zwyczaju na różne sposoby.

Z jakiegoś jednak powodu dla setek internautów komentujących sprawę...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13391

Wydanie: 13391

Zamów abonament