Kobiety z innego świata
Etruskie kobiety były niezwykle zmysłowe i bezwstydne. Jeden z greckich autorów napisał, że wspólnie wychowywały dzieci, ponieważ rzadko mogły z całą pewnością stwierdzić, kto jest ich ojcem.
Mówi się, że historię piszą zwycięzcy, ale wojny grecko-perskie zostały opisane przez człowieka, który reprezentował stronę przegraną. W czasie, gdy toczono większość bitew, urodzony około 484 r. p.n.e. Herodot z Halikarnasu był zaledwie chłopcem, a jego rodzinne miasto należało do imperium perskiego. Był za młody, żeby zrozumieć wieści, które napływały z Artemizjonu i Salaminy oraz miejsc brzmiących zbyt egzotycznie, a już na pewno zbyt kusząco, żeby mogło w nich dochodzić do rozlewu krwi. Herodot starał się przedstawić swoją relację w sposób bezstronny, z perspektywy rozsądnego człowieka w średnim wieku, ale z jego słów wyraźnie biła dziecięca fascynacja Artemizją, nieugiętą mieszkanką Halikarnasu, która dokonała wielkich czynów na morzu i wywarła niespotykanie duży jak na kobietę wpływ na perską kampanię. Herodot nie napisał, co się stało z jego królową po tym, gdy zabrała dzieci Kserksesa w bezpieczne miejsce, ale kilka dekad po jej powrocie do Anatolii władzę w Halikarnasie przejął tyran o imieniu Lygdamis, który był jej synem, wnukiem albo siostrzeńcem lub bratankiem.
Po zakończeniu wojny życie w Halikarnasie musiało być bardzo trudne. Kiedy dawne królestwo Artemizji uwolniło się spod kontroli Persji, znalazło się w sferze wpływów Grecji po tym, jak Hellenowie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
