Uroki negatywnej interakcji
„Dewan” to propozycja dla tych, którzy szukają tytułu bardziej angażującego niż gry rodzinne, ale nadal podanego w przystępnej formie.
Negatywna interakcja to mechanika, która nie każdemu miłośnikowi gier bez prądu przypadnie do gustu. Nie każdy lubi bacznie (i przede wszystkim – nieustannie) obserwować, co robi jego przeciwnik, obawiać się każdego ruchu, czekać, aż ktoś mu w końcu wbije nóż w plecy. Niektórzy dopuszczają ewentualnie pośrednią negatywną interakcję – ot, ktoś zajmie im pole, na które chcieli iść, aby zdobyć potrzebne zasoby – ale strasznie by się wściekli, gdyby ktoś nagle wjechał im czołgiem w pieczołowicie wypielęgnowany ogródek i całkowicie zniszczył ich uprawy. A ponadto ta mechanika często jest oskarżana o to, że dodaje zbyt dużo losowości.
Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę gry zaliczane do logicznych – czy mamy tutaj do czynienia z negatywną interakcją, czy też nie? W końcu ścieramy się bezpośrednio z przeciwnikiem (w tytułach dwuosobowych), w każdym posunięciu odpowiadamy na jego zagrywki. Ale za to nie ma poczucia niszczenia, podkopywania planów itd. Zdecydowanie bardziej odczuwamy to w wieloosobowych planszówkach logicznych – tam już można się nieźle zirytować, gdy ruch przeciwnika pokrzyżuje nam możliwości rozwoju. No, ale chyba najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby nasza ewentualna porażka wynikała z naszych kiepskich ruchów, a nie ze źle zaprojektowanej mechaniki rozgrywki. I żeby tak jakoś to było wyważone, aby rozgrywka wciąż sprawiała...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

